Satyrą w „Koziarów” i „Chamów”

Na przestrzeni lat utarł się w naszej społeczności podział na mieszkańców miasta i mieszkańców gminy. Niestety, podział ten był bardzo głęboki i często kończył się awanturami. Całe szczęście, dziś już tak ostrego konfliktu nie ma, a różnice systematycznie się zacierają.

Kiedyś mówili, że literatura ma dotrzeć pod strzechy, dziś lokalny podział wędruje w odwrotnym kierunku. Postanowił go w swojej twórczości wykorzystać młody, bardzo ambitny stend uper ze Stoczka Kamil Kozieł.

Oczywiście nie jest to jedyny wątek dlatego warto obejrzeć cały występ:

Ostatnie komentarze

  1. Więc uzupełniam historię, bo w twoim streszczeniu a zwłaszcza w wypowiedzi mecenasa tego NIE MA!!! Od razu poprawię swój błąd…

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze