Dziś wieczorem, na ulicy Dworcowej w Stoczku Łukowskim doszło do pożaru opuszczonego kolejowego budynku gospodarczego. Straż zaalarmował jeden z mieszkańców Stoczka Łukowskiego, którego zaniepokoiły wydobywające się kłęby dymu z wewnątrz. Strażacy ze Stoczka błyskawicznie zjawili się na miejscu i opanowali sytuację.
Budynek od lat straszy, obiekt był niezabezpieczony i często okazjonalnie wykorzystywany przez szukającą chwili intymności młodzież. Najprawdopodobniej właśnie nieletni podpalili, bądź zaprószyli ogień.
Trzeba również wspomnieć, że młodzież w Stoczku ostatnio nie próżnuje. Obraźliwymi napisami zostały zniszczone elewacje budynków szkoły i pogotowia opiekuńczego…









Więc uzupełniam historię, bo w twoim streszczeniu a zwłaszcza w wypowiedzi mecenasa tego NIE MA!!! Od razu poprawię swój błąd…
„Jestem gotów usiąść do rozmów choćby dziś.” - to chyba coś nowego po X-latach?
Tekst to streszczenie 1/1 wypowiedzi mecenasa Wójcickiego, więc może lepiej niech tak zostanie. Można zawsze dopowiedzieć w komentarzach ;)
Marcinie, a może tak dodać w tym Twoim zapisie historii rok 2000 kiedy to doszło do ugody między stronami?
Dobrze.