Obecna sytuacja odbiera mi dużo wolnego czasu, który mogę poświęcić na „wypociny”. W związku z tym, kilkoro z naszych czytelników mogło odpocząć od moich tekstów. Mogło aż do teraz. Oto jestem i daję oznaki życia.
Do rzeczy.
Do dziś policji czkawką odbija się sławny szturm w Magdalence. Nawet jeśli ktoś Wam powie: „to nie prawda” – nie wierzcie mu.
Nam, gdzieś w tyle głowy siedzą niesłuszne przegrane naszych artystów na Eurowizji. Przegraliśmy z „babą z brodą”. Niegdyś takie ewenementy pokazywane były na rynkach jako objazdowa trupa. Dziś pokazywane są większej publiczności niż lokalne targowiska.
Jak możemy się odbić za te niesłuszne przegrane? Tu wchodzi to odkrycie z moim pomysłem na użycie.
Od kilkunastu już dni trwa pewna akcja. Ma ona na celu zbiórkę na pomoc dla pracowników służby zdrowia, którzy to są na pierwszej linii frontu w walce z chińską zarazą. W akcji tej wzięło wiele osobistości świata estrady, polityki, youtuberów. Pomysł fajny. Akcja fajna. A wykonanie? I tu okazuje się, że jest lepiej niż mogłem się spodziewać. Spośród ponad 200 uczestników akcji zainteresował mnie jeden. Jeden uczestnik, który i zaśpiewa i zagra. Jeden nieoszlifowany diament estrady.
„Grać i śpiewać każden jeden umi, a robić nie ma komu”.
Parafraza powiedzenia przynosi na na myśl serialową postać w laczkach i wypchanych na kolanach dresach. „W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem” jest idealnym, skrótowym opisem ostatnich 3 dekad osoby, którą na poważnie przedstawię jako reprezentanta Polski na konkursie Eurowizji.
Ale kto to? Po co tak przeciągasz?
Spoko. Nie tak szybko. Łatwo jest podać imię i nazwisko. Wtedy całość zamkniemy w 5 zdaniach.
Dziwię się, że kręgi owego diamentu estrady jeszcze nie postulują aby wysłać go na ten znakomity konkurs. Kuce, bo o nich mowa, powinni docenić moją poradę.
I tu UWAGA: określenia tego użyłem nie po to aby Was obrazić. Proszę nie mieć mi za złe. Kto mnie zna ten wie, że nie używam tego określenia aby z kogoś zadrwić.
Panie i Panowie: Janusz – diament, domorosły raper, moje odkrycie ostatniej akcji. Uważam go za swego faworyta a jednocześnie najlepszego kandydata na konkurs piosenki, który właśnie powinien trwać.
Znamy jego wypowiedzi, którymi grał na nerwach różnym osobistościom, jednak talent muzyczny przedstawił nam dopiero teraz.
Kończąc napiszę tyle: jego występ napewno byśmy zapamiętali na długo, a na jeszcze dłużej zapamiętałoby jury. O to w tym chodzi aby być zapamiętanym. Nie ważne jak śpiewasz, ważne jak grasz jurorom.







nikt raczej nie tęsknił za tymi pustymi tekstami
Już chyba jarzę kto pisze teksty Panu Skwarkowi.
o czym właściwie jest ten te@kst? 🙂