Wczoraj popołudniu przez Stoczek przeszła nawałnica. Silne podmuchy wiatru i ulewny deszcz wyrządził wiele szkód. Strażacy mieli pełne ręce roboty, ale uwijać się również musieli energetycy. Przez kilka godzin część miasta była pozbawiona prądu. Wszystko to przez zerwane linie energetyczne, na które spadły połamane drzewa. Szczęścia nie mieli niektórzy kierowcy, bowiem konary uszkodziły ich pojazdy.
Fot. Agnieszka Barej











W zabielu przy skrzyzowaniu zerwała dach z stodoły I leźy na budynku obok
Dla burmistrza to pozytyw!!!!!!!!!!! Problem drzew i alejki na Izydory sam się rozwiązuje!!!!!!!!!!!!!! Znów wykorzysta strażaków niezgodnie z prawem!!!!!!!!