Dziś rano strażacy z OSP Stoczek Łukowski przeprowadzili niecodzienną akcję ratunkową. Po dojechaniu na miejsce zgłoszenia do Nowej Prawdy, okazało się, że do jednego z pomieszczeń gospodarczych wszedł bóbr.
Właściciele gospodarstwa bali się go złapać. Trudno się dziwić, bo takie dość duże zwierze napotkane w ciemnym pomieszczeniu może niejednemu śmiałkowi napędzić stracha.
Strażacy w asyście lekarza weterynarii złapali zwierzę do beczki i przewieźli nad Świder, gdzie gryzoń odzyskał wolność.
Bóbr – gatunek ziemnowodnego gryzonia z rodziny bobrowatych (Castoridae). Uważa się go za największego gryzonia Eurazji: masa ciała dorosłego osobnika dochodzi do 29 kg, a długość ciała do 110 cm. Jest zwierzęciem silnie terytorialnym, rodzinnym i zasadniczo monogamicznym; wiedzie nocny tryb życia. Posiada szereg cech morfologicznych, które ułatwiają mu prowadzenie ziemnowodnego trybu życia – może przebywać pod wodą bez przerwy nawet do 15 minut. Bóbr należy do nielicznego grona gatunków, które potrafią przystosować środowisko do własnych potrzeb. Dzięki wyjątkowo silnym siekaczom bobry potrafią ściąć bardzo grube drzewa, o średnicy nawet do 1 m. Do najbardziej charakterystycznych śladów funkcjonowania bobrów w środowisku należą budowane przez nie tamy i żeremia.
fot. dzięki uprzejmości OSP Stoczek Łukowski







Więc uzupełniam historię, bo w twoim streszczeniu a zwłaszcza w wypowiedzi mecenasa tego NIE MA!!! Od razu poprawię swój błąd…
„Jestem gotów usiąść do rozmów choćby dziś.” - to chyba coś nowego po X-latach?
Tekst to streszczenie 1/1 wypowiedzi mecenasa Wójcickiego, więc może lepiej niech tak zostanie. Można zawsze dopowiedzieć w komentarzach ;)
Marcinie, a może tak dodać w tym Twoim zapisie historii rok 2000 kiedy to doszło do ugody między stronami?
Dobrze.