W godzinach południowych do Zespołu Oświatowego w Stoczku Łukowskim podjechały służby ratunkowe. Do szkoły została wezwana Straż Pożarna, Policja i Pogotowie Ratunkowe. Powodem był ulatniający się gaz, bądź rozpylony. Dzieci, które przebywały na drugim piętrze budynku zaczęły kasłać i krztusić się. Strażacy podejrzewają, że w pomieszczeniach szkoły mógł zostać rozpylony gaz pieprzowy.
Dzieciom, które źle się poczuły została udzielona pomoc przez Pogotowie Ratunkowe.
Nie wiadomo czy powodem był czyjś dowcip czy nieszczelność instalacji gazowej. Trwa postępowanie wyjaśniające.
Szkoła nie została ewakuowana, ale w klasach zostały otwarte okna. Lekcje prowadzone są już normalnie.







A dlaczego Pani Dyrektor nie wyraziła zgody na ewakuacje budynku??
Tak to jest jak szkołę traktuje się jak prywatne ranczo i kręci na boku lodziki: bydlątka podówczas brykają. Czas najwyższy zmienić dyrektora
😀 Ta strona to porażka redaktor pisze ” Dzieci, które przebywały na drugim piętrze budynku zaczęły kasłać i krztusić się” a gaz był rozpylony w szatni przy sali gimnastycznej i nikt sie nie dusił oprócz sprawców całego wydarzenia. Dowiedz sie człowieku najpierw dokładnie o co chodzi a później pisz a nie pie…isz.
A pytaliście dzieci na piętrze, czy „eee tam”?
Pytaliście? ? Jestem czytelnikiem tej strony a nie jakimś nie wiem kim żeby chodzić i pytać dzieci na piętro. Tym bardziej e cały tydzień nie ma mnie w Stoczku. Moim skromnym zdaniem straż wie co robi. Przyjechała tez zawodowa straż z tego co piszą na fb wiec wiedzą co robią.
Rozumiem, że nie jesteś ” jakimś nie wiem kim żeby chodzić i pytać dzieci na piętro”, ale dobrze by było, żebyś też nie był kimś kto hejtuje w komentarzach 😉 Ale generalnie dziękuję Ci za aktywność na stronie, za poprawianie błędów i nieścisłości jakie się pojawiają czasami. Pozdrawiam serdecznie 😉
To prawda,dzieci na drugim piętrze kasłały ,czuły zapach gaz,