Zaproszenie do współpracy

W najbliższym czasie strona nadswidrem.pl zostanie przebudowana. Z tego powodu zapraszam do współpracy każdego, kto chciałby podzielić się z czytelnikami swoimi pasjami, przemyśleniami czy też opiniami.

Nie muszą to być regularne wpisy, w każdej chwili można również przestać publikować. Zagwarantowana będzie pełna niezależność i swoboda wypowiedzi. Oczywiście wiąże się z tym odpowiedzialność za treści i zamieszczane pod nimi komentarzami.

Można będzie pisać pod nickiem, ale autor musi być znany administratorowi z imienia i nazwiska przy zachowaniu całkowitej dyskrecji.

Strona jest społeczna, bo z reklam google zamieszczonych na stronie opłacane są jedynie koszty utrzymania (domena, serwer), więc za pisanie nie można spodziewać się apanaży ;).

Jeśli ktoś jest zainteresowany serdecznie zapraszam do kontaktu: redakcja@redakcja po więcej szczegółów.

52
Zanim zostawisz komentarz, przemyśl jego treść. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci i może Ci grozić odpowiedzialność karna lub cywilna, ze strony osób, które mogą się poczuć pomówione lub zniesławione. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone w komentarzach treści.

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Heinrich
Użytkownik

To ta inwestycja już klepnięta, czy jeszcze „się waży”? Przetarg na zakup gruntu wygrany „warunkowo*” – Red. Naczelny nie pokusił się o wyjaśnienie tej gwiazdki. Nie bardzo wiem jakie stanowisko w tej sprawie zająć. Jestem od zawsze orędownikiem sprowadzenia inwestycji do miasta i pisałem o tym dość szczegółowo, chociaż niektórzy i tak krzyczeli, że zero konkretów i jakiś populizm 🙂 Jak widać, ktoś się chyba posłuchał bo oto mamy widmo inwestycji. W sumie powinienem się cieszyć, ale z drugiej strony, jak ma capić… Nie o takich inwestycjach myślałem. Jeśli temat jeszcze nie podpisany to oczywistym jest konieczność zorganizowania spotkania potencjalnych… Czytaj więcej »

FELIETONISTA NIEWYGODNYCH FAKTÓW
Gość
FELIETONISTA NIEWYGODNYCH FAKTÓW

Popieram, ale nie w 100%. Dlaczego? Ł. vel D. musisz sobie uświadomić, że jak zostanie już klepnięte (a wg mnie na 100% zostanie) to żadne odwołania nic nie dadzą, bo Starosta i Wojewoda to ta sama linia władzy. Spotkania nic nie dadzą, bo inwestor tak zacznie „słodzić” i obiecywać swoją inwestycje, że co niektórzy mieszkańcy wychodząc ze spotkania będą już planować co zrobić z zarobioną kasą.
Inwestycje TAK, ale nie takiego typu. SMRÓD będzie i z tym bedzie Burmistrz kojarzony w latach przyszłych, ale widocznie to mu nie przeszkadza.

Heinrich
Użytkownik

Petycję do starosty traktuję jako broń ostateczną i jako swoistą inicjatywę oddolną. Inwestor to mimo wszystko zbyt mała firma aby mogła, jak CHYBA sugerujesz, kupić wszystkich na całej linii. Starosta wydaje pozwolenia na budowę i naturalnie będzie rozpatrywał wniosek tej firmy o budowę ubojni. Jeśli pozwolenia nie wyda, to wnioskodawcy od tej decyzji przysługuje odwołanie właśnie do wojewody. To nic, że wojewoda i starosta mogą być ze sobą po linii partyjnej – to nie sprawy tak dużego kalibru, by takie rzeczy tutaj brać pod uwagę (tak sądzę). Zatem jak pisać petycję to do obydwu naraz. Oczywiście zasadność żądań w petycji… Czytaj więcej »

sceptyk
Gość
sceptyk

Warto jeszcze wspomnieć o ściekach czy poborze energii, czy miejska kanalizacja jest gotowa na takie ilości ? Burmistrz powinien pamiętać, że żeby wyciągnąć pieniądze z inwestycji, to najpierw należy zainwestować

Strach
Gość
Strach

Czy transport drobiu może odbywać się inną drogą niż przez centrum miasta???Przecież tam codziennie dzieci chodzą do szkoły i przedszkola.!!!!!!

Hodowca
Gość
Hodowca

Warto się zorientować ile tych aut będzie wjeżdżało i wyjeżdżało. Pytanie do Inwestora. Przypominam że do mrożonek też auta jeżdżą i wracają i nikomu to nie przeszkadzało. Może się okazać że będą dwa transporty dziennie, z czego jeden przyjedzie w nocy. Nie wiem ,zgaduje, ale wątpię żeby to było wielkie natężenie dzienne ruchu.

nowy
Gość
nowy

Ludzie opanujcie się, jak można bronić tego pomysłu ? Inwestycje w mieście – tak. Smród – nie. Ja na Marcina głosowałem ale widzę że go ta funkcja przerasta

trochę myślący
Gość
trochę myślący

Z treści przedstawionego artykułu przez Marcina zastanowiła mnie jedna sprawa. Mianowicie co to oznacza „warunkowe” wygranie przetargu? Czyżby inwestor narzucił warunek zakupu działki od zgody na inwestycję? Jeśli tak to kim są mieszkańcy Stoczka dla inwestora? Kim jest Burmistrz dla inwestora? Troszeczkę myślę i jeśli tak stawia się sprawę to coś tu nie gra. Według mnie odpowiedź jest prosta- inwestor ma OBAWY. Dlaczego ma obawy to już Marcin napisał w artykule- na prawdopodobny smród i brak gwarancji jakości życia mieszkańców w promieniu 1,5km. na co być może w innych miejscach już na etapie „rozpoznania” (czyt. wsparcia władz) zgody nie było.… Czytaj więcej »

trochę czytający
Gość
trochę czytający

Kolego czytaj do końca,a nie jakieś domysły tworzysz. Mamy dopisek, że zakup jest uzależniony od nabycia sąsiedniej działki

trochę myślący
Gość
trochę myślący

Wybacz, ale nie wiem gdzie ten dopisek widnieje. Okulary noszę , ale widocznie są za słabe, a może są dobre tyle tylko, że mój wzrok nie ma dostępu do pewnych dokumentów.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Kiedy stoczek słyną z turystyki? Jak? Gdzie? Co? Poza tym w turystykę trzeba zainwestować i to bardzo duzo bo żadnego zaplecza w tej kwestii stoczek nie ma.

trochę myślący
Gość
trochę myślący

Widocznie jesteś młodym mieszkańcem Stoczka i nie pamiętasz tłumów na Izydorach, licznych kolonii, obozów harcerskich. Na wypożyczenie kajaków, rowerów trzeba było wcześniej się zgłaszać. Nie ma zaplecza? Jest , tylko zamiast się sądzić trzeba się dogadać. Jak to by było zrobione to i inwestor by się znalazł. No , ale łatwiej jest zasmrodzić środowisko.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Zaraz zaraz wszyscy narzekają że smród będzie że krew wszędzie bedzie sie lać i truchło leżeć. Od tego sa przepisy wymogi restrykcyjne strasznie. A w Stoczku nie śmierdzi? Aby trochę mrozu i oddychac czym nie ma, bo smoła z piecow w powietrzu lata. Ze studzienek nie capi jak z chaty? Tylko na wymioty zbiera.
Praca bedzie ale dla Ukraińców. Ukraińcy swój czas i prace tak cenia teraz, że taniej jest polakow zatrodnic przez posrednika pracy. Przyjrzyjcie sie ludziom co do avon-u jeżdżą albo na poczte.
Takie przedsiebiorstwo jest ogromna szansą dla miasta i okolic tak naprawde.

Wladek
Gość
Wladek

Pewnie jak jedziesz do Lukowa i przejezdzasz koło Jonczyka w kobialkach to tu będzie podobnie walił to jest ubojnia nie żadne drosedy bo to są zakłady przetworcze a ubojnia to ubojnia i to nie jest żadną szansą dla stoczka ktoś tam wcześniej wyliczył pośrednie koszta i to są celne uwagi

Anonimowo
Gość
Anonimowo

W stoczku i tak smród i tak smród. Ale jak takie inwestycje sie nie podobają to może ze dwa ciuchlandy jeszcze jeden bar i fryzjer podniesie rangę tego grajdolka.

Hodowca
Gość
Hodowca

Do drosedu przyjeżdzaja żywe kurczaki, a wyjęzdzają w puszkach, więc jak to nazwiesz jeśli nie ubojnią. U Jonczyka rzeczywiście śmierdzi, a jeszcze bardziej na pobliskich polach i mimo to ma sąsiadów za siatką. Zapach jest raz na jakiś czas, częśc sąsiadów u niego robi. Jak myslisz co to znaczy?

trochę myślący
Gość
trochę myślący

To znaczy, że się kasa liczy Misiu, KASA.