Z „rzyci”-a zaczerpnięte.

W swoich planach nie chciałem poruszać tematu wirusa. Niestety coraz więcej porad dociera do moich uszu. Jak wybrać te skuteczne? Jak się bronić i jak chronić? Chyba każdy z ilorazem IQ wyższym niż mój (co akurat nie jest trudne mieć więcej niż moje 0,001) wie co robić.

Jak doniósł (paskudne słowo) jeden z naszych czytelników w swym komentarzu, mieszkaniec (chyba gminy) postanowił bronić się swoimi sposobami. Prawdopodobnie osoba ta w młodości miała marzenie zostać kolejarzem biorącym udział w biegu kurde polane. Po latach, przypomniawszy sobie to marzenie, postanowił zasiąść na swoje Wiagry3 i uciec przed koroną. Niestety pomimo rozwiniętej prędkości rozbicia komarów i muszek na zębach, myk ten mu się nie udał. Jak raczył napisać czytelnik: mężczyzna ten stał się ofiarą.

Może to i smutne, lecz daje nam nadzieję. Nadzieja ta polega na tym, iż cieniem szansy maluje się sytuacja wyprowadzenia korony w pole przez peletonistę. Jeśli tak się stało, korona owa może się pogubić w tych polach lub ugrząść gdzieś w bagienku.

Bądźmy jednak mądrzy przed. Wykorzystajmy to co mamy, a zatem:

1. Maseczka – pomaga nam jak umarłemu kadzidło. Nawet jeśli deszcz zacznie padać do góry, maseczka nie obroni zdrowego. Inaczej jednak ma się sprawa maski Zorro lub Battatamana. Jest szansa, iż taki wirus widząc nas na ulicy w jednej z tych dwóch masek powie: o, już go pokarało jak Kielecczyznę po występach pewnego rapera na początku jego kariery.

2.Suplementy diety i witaminy. Muszę przyznać, że coś w tym jest. Moja żona trzyma dwie diety, gdyż po jednej chodzi głodna, ale za to jaka jest zdrowa.

Co do witamin nie muszę chyba nikomu tłumaczyć. Zrobię zatem parafrazę: najwięcej witaminy mają Stoczkowskie dziewczyny.

3.Uznany za mit: wysoko procentowe napoje alkoholowe działają na koronę. Tak, jest to mit pod warunkiem, że spożywany jest w miejscu publicznym. Co innego jeśli degustacja taka następuje w czterech ścianach swego domostwa. Zachodzi cień szansy iż nie da nam on, ten napój alkoholowy, opuścić mieszkanie. Jest to jednocześnie zgodne z zaleceniami rządu, aby siedzieć w domu. Zatem stwierdzenie czy to mit pozostawiam Wam, drodzy czytelnicy. Gdyby napój ten się skończył, zawsze możemy powrócić do punktu 1.

4.Mycie rąk płynem bakteriobójczym nic nie daje. Wirus to nie bakteria i to akurat opisał lek.med. epidemiolog i prezes Medisept – Waldemar Ferschke. Doktor informuje jednocześnie, że pomocne tu są środki bójcze, czyli tzw. środki do dezynfekcji.

Niemniej jednak swój wpływ ma odpowiednia higiena dłoni, która usuwa koronawirusa z rąk. Prawidłowo należy ją prowadzić z wodą i mydłem. Do tego należy brać pod uwagę odpowiedni czas takiej operacji. Jest on jednak w sferze sprzeczek czy to ma być 20 czy 30 sekund. Tu z pomocą biegną nam brytole. Według wytycznych rzadu jej królewskiej mości, mycie rąk powinno trwać tyle samo ile trwa podwójne zaśpiewanie „Happy Birthday”. Nie zalecam jednak śpiewania „Sto lat”, gdyż później przychodzi czas na „Niech mu/jej gwiazdka pomyślności” i w ten sposób przechodzimy do wiązanki weselnej. Całość zatem cofa nas do punktu numer 3 a następnie do punktu 1.

Mam nadzieję, że rozwiałem drobne wątpliwości.

W związku z powyższym życzę Wam wszystkim zdrowia. Jak już wiemy: jest zdrowie – będzie i reszta.

7
Zanim zostawisz komentarz, przemyśl jego treść. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci i może Ci grozić odpowiedzialność karna lub cywilna, ze strony osób, które mogą się poczuć pomówione lub zniesławione. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone w komentarzach treści.

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zniesmaczony
Gość
zniesmaczony

Tytuł artykułu i mądrości w nim zawarte godne pożałowania .Ten serwis osiągnął dno.

Dyskutant
Gość
Dyskutant

To napisz lepiej, jak taki mądry jesteś.

Upadły
Gość
Upadły

Szanowny czytelniku. Tytuł jest dla przyciągnięcia uwagi. Niestety wiele razy ludzie zaglądają tam, gdzie w oczy „rzuca” się obrazek lub tytuł. Mądrości zawarte w artykule są moim dodatkiem tylko w punkcie 2. Pozostałe punkty są rzeczywistą wypowiedzią osoby wspomnianej z imienia i nazwiska w artykule. Prawdą jest, że wypowiedzi te zaopatrzyłem swoim komentarzem jako rozwiniecie i podejście do sprawy w sposób humorystyczny. Odniesienie do „Happy Birthday” nie jest niestety moim wymysłem a sytuacją prawdziwą. Rozumiem iż mój styl pisania nie należy do elitarnych, lecz staram się w sposób wesoły przekazać coś, co można ogólnie znaleźć przeszukując internet. Zatem czy tytuł… Czytaj więcej »

Wladek
Gość
Wladek

Co dzień tv i radio mówi tylko o wirusie kwarantannie i jakie to żniwo śmierć zbiera we Włoszech czy Hiszpanii.tylko Dlatego nie podają prawdziwego powodu tego czego niepowiedzą że to są narody południowe które na Pzywitanie się całuje życie spędzają w barach po 10 osób przy winie i ze sobą rozmawiają ze przeciętny hiszpan nie idzie po pracy do domu tylko do baru spotkać się z kolegami.i to jest powód tego że wirus tam tak się szybko rozprzestszenil.a tu ogłosili takie restrykcje jak by to była wojna a na granicy tirowcy nie są już nawet badani pod kontem temperatury.widzdac że… Czytaj więcej »

Franek Kimono
Gość
Franek Kimono

Kolejny świetny tekst pasujący tytułem do poziomu tego serwisu. Na takie wypociny powinna być oddzielna zakładka, a nie główna strona ze zdjęciami małpy z podpaska na nosie i dupoksztaltnych owoców na przemian. Gratulacje dla moderatorów.

T.M.
Gość
T.M.

Dobrze napisal o makaronach ze tak zyja i ze jest to cale oglupienie i straszenie. Teraz juz nie ma innych chorob tylko ten korona wirus zobaczymy co wymysla jak beda blizej wybory w maju tez beda kazalu ludziom w domach siedzieć

Wladek
Gość
Wladek

No i trafił się nam inteligent za dupia który udaje mondrego a jak by pojechał do teatru to by spektakl przespal