Polak nietypowym ratownikiem.

Dzisiejszy felieton rozpocznę na dwa sposoby.

1. Do napisania tej historii zainspirował mnie przegląd auta, a dokładniej rozmowa że znajomym lakiernikiem podczas oczekiwań na zwrot samochodu. Gdy spotkałem znajomego stał on i siarczyście przeklinał. Po chwili rozmowy dowiedziałem się, że pomstuje on fanaberię powstania pewnej budowli, przy której miało zginąć wielu pracowników. Nigdy nie słyszałem o śmiertelnych wypadkach związanych z budową obiektu, więc postanowiłem to sprawdzić. Chwila poszukiwań w internecie i wiem, że znajomy miał chyba zły dzień. Otóż budowa Pałacu Kultury i Nauki zabrała 15 istnień więcej niż budowa konstrukcji, o której mówił mi znajomy. Przypomniała mi się natomiast inna historia, którą opiszę poniżej.

2. Felieton ten powinienem rozpocząć wierszem Teofila Lenartowicza lecz aby nie nudzić czytelników dałem sobie spokój. Miłośnicy wierszy napewno odnajdą sobie wiersz o tej wieży.

„Żelazna Dama”, bo tak inaczej nazywa się Wieżę Eiffla, stoi dumnie nad Sekwaną spoglądając na zawisłe nad katakumbami miasto. Naprawdę nie wiem dlaczego wieża nosi nazwę od nazwiska właściciela biura konstruktorów a nie jej faktycznych pomysłodawców. Samo budowanie konstrukcji trwało niecałe 3 lata. Wieża postawiona została na paryską wystawę światową, która miała się odbyć w 1889 roku. Tak też się stało i 31 marca 1889 roku wieża została oddana do użytku. Miała ona upamiętnić setną rocznicę rewolucji francuskiej oraz być namacalnym dowodem poziomu wiedzy inżynierskiej jak i możliwości technicznych epoki. Po 20 latach wieża miała zostać rozebrana. Aby tak się nie stało, Eiffel założył na wieży laboratorium aerodynamiczne i meteorologiczne. Niestety te zabiegi na niewiele się zdały.

Tu zapewne macie dosyć. Tytuł o Polaku ratowniku a ja piszę o Wieży Eiffla. Spokojnie, już przechodzę do konkretów. Przybliżę tylko pewną postać (tak po krótce).

Julian Leopold Ochorowicz urodził się w 1850 roku w Radzyminie. Był on psychologiem, filozofem, wynalazcą, poetą, publicystą i fotografikiem. Napisał rozprawę „O możliwości zbudowania przyrządu do przesyłania obrazów na dowolną odległość „. Dzięki tej pracy uznawany jest za jednego z prekursorów telewizji. Skupił się na udoskonaleniu wynalezienia telefonu przez Bella odnosząc sukces, który do końca XIX wieku był powszechnie używany w całej Europie. Dzięki „głowie nie od parady”, chcąc bądź nie, stał się tytułowym ratownikiem. Ratownikiem Wieży Eiffla. We współpracy z Eifflem zaczęli prowadzić, jak się później okazało udane eksperymenty. Ochorowicz umieścił na szczycie wieży „telegraf bez drutu”. To głównie zadecydowało o pozostawieniu wieży, dzięki czemu do dziś możemy zwiedzać tą niezwykłą konstrukcję.

Dla wielu ciekawostka może i nudna lecz jest jedną z tych, o których nie dowiemy się w szkole. Trochę szkoda, że nikt nie przypomina takich osób jak Ochorowicz oraz historii z nimi związanych. W wielu przypadkach nawet nie wiemy jakie osobistości „spłodziła nam ojczyzna”.

Zanim zostawisz komentarz, przemyśl jego treść. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci i może Ci grozić odpowiedzialność karna lub cywilna, ze strony osób, które mogą się poczuć pomówione lub zniesławione. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone w komentarzach treści.

avatar
  Subscribe  
Powiadom o