Palcem po mapie… Karkonosze

Na dzisiejszy urlop musimy przeznaczyć kilka dni. Po pierwsze dlatego, że to prawie 600km od Stoczka – taką odległość musimy pokonać aby dotrzeć do Karpacza czy Szklarskiej Poręby. Po drugie dlatego, że czeka na nas wiele atrakcji. Lubisz chodzić po górach? Proszę bardzo. Jedziesz z dziećmi? Pociechy będą zadowolone. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Spakowani? Gotowi? A więc w drogę.

Proponuję zacząć od Szklarskiej Poręby. To piękne miejsce, w większości, oferuje nam spacer i widoki, które w pamięci zostają na długo. Chyba każdy z nas słyszał o Wodospadzie Szklarki czy Kamieńczyka. Jeśli jeszcze ktoś ich nie widział, to naprawdę nie wie co stracił.

Szrenica czy Łabski Szczyt będą wymagały od nas spaceru w góry. Część drogi możemy pokonać kolejką linową. Bez względu na to który sposób wybierzemy, widoki będą piękne. Oprócz wyżej wymienionych miejsc obowiązkowo musimy zatrzymać się w punkcie widokowym zwanym Końskie Łby. Po wejściu na samą Szrenicę czekają na nas Trzy Świnki. W skrócie tak wygląda zdobywanie szczytu. A co dla dzieci? W zależności od wieku: od wystawy klocków, poprzez rodzinny park rozrywki, park linowy czy park dinozaurów. W przypadku gdy towarzyszy nam teściowa, obowiązkowo musimy udać się w miejsce zwane Skałą Teściowej.

Wydaje mi się, że minimum dwa dni spędzone w Szklarskiej Porębie pozostawią w naszej pamięci przepiękne wspomnienia.

Ze Szklarskiej jedziemy do Karpacza. Tu obowiązkiem jest zdobycie Śnieżki. Nie będzie to oczywiście tylko wejście i zejście. Na szlaku czeka na nas Strzecha Akademicka czy położona nad Małym Stawem – PTTK Samotnia. W tych miejscach będziemy mogli odpocząć i złapać oddech podczas naszej wyprawy. Szlak skrywa miejsce zwane Kopą czy atrakcję, jaką jest lot paralotnią z Małej Kopy.

Karpacz to nie tylko Śnieżka. Sama miejscowość również oferuje nam wiele atrakcji. Ciekawym miejscem będą Tajemnice Karkonoskie. Miłośników sportu zaprasza Muzeum Sportu i Turystyki a dzieci napewno odnajdą się w parku bajek czy muzeum zabawek. Znając życie, te dwa ostatnie zabiorą nam najwięcej czasu. Ciekawostką, która pozwoli na chwilę przenieść się do czasów szeryfa i dzikiego zachodu jest Western City. Zakochani muszą zatrzymać się w Młynku Miłości. Wśród wielu jeszcze miejsc, które skrywa Karpacz i okolice, warto jest zajrzeć do Papugarni oraz Kościoła Wang. Ten ostatni, obok Śnieżki, jest niepisanym obowiązkiem turystycznym.

Myślę, że 5 dni urlopu w uroczych Karkonoszach będzie pamiątką, którą będziemy wspominali długo. Ci, którzy poddadzą się miłemu wpływowi gór napewno wrócą w to miejsce, aby jeszcze raz zobaczyć je na własne oczy.

Nie pozostaje mi nic innego niż życzyć udanego urlopu.

1
Zanim zostawisz komentarz, przemyśl jego treść. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci i może Ci grozić odpowiedzialność karna lub cywilna, ze strony osób, które mogą się poczuć pomówione lub zniesławione. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone w komentarzach treści.

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
J-23
Gość
J-23

Fajnie opisane, ale warto było dodać, że ludzi jest w tych miejscach tyle samo a może i więcej niż w Zakopcu. Kto to lubi to niech jedzie. Innym proponuję Bieszczady, Krynicę, Szczawnicę, Zawoję, Żywiec- bliżej i spokojniej, a atrakcji na pewno nie mniej.