Dwa oblicza LKS z Niwą Łomazy. Rozmowa z Sebastianem Łukasikiem bramkarzem Dwernickiego.

Dwernicki

W minioną niedzielę na stadionie na Izydorach LKS Dwernicki Stoczek Łukowski podejmował Niwę Łomazy. Mecz był kolejną okazją aby podopieczni Jarosława Pieńkusa odnieśli pierwsze zwycięstwo w lidze okręgowej.

Jednak mecz znacznie lepiej zaczęli goście, którzy mocno przycisnęli gospodarzy. W bardzo dobrej formie był tego dnia bramkarz LKS Sebastian Łukasik. Doskonałymi interwencjami uratował gospodarzy przed strata kilku bramek. Przy jednej sytuacji był jednak bez szans, i to goście prowadzili do przerwy 1:0.

W drugiej połowie wiele ożywienia wniósł wchodzący z ławki rezerwowych Patryk Sierociuk. To właśnie ten zawodnik strzelił gola wyrównującego. Pomimo starań rezultat do końca już się nie zmienił.

Za tydzień zawodnicy mają wolne. Ma to związek ze ślubem Patryka Sierociuka, z tej okazji życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze życia, i oby zmiana stanu cywilnego przyczyniła się do do jeszcze większej skuteczności na boisku.

A myśmy poprosili o kilka zdań komentarza do meczu bramkarza LKS Dwernicki, Sebastiana Łukasika.

Sebastian Łukasik
Sebastian Łukasik na posterunku…

Gratulacje za bardzo dobre spotkanie!

Dziękuję bardzo…

Jak oceniasz przebieg meczu?

Spotkanie lepiej rozpoczął zespół Niwy, który grał przede wszystkim spokojnie, czego wynikiem było kilka składnych akcji z ich strony i bramka, którą strzelili z kontrataku. My weszliśmy zdecydowanie za nerwowo w to spotkanie, lecz z minuty na minutę wyglądaliśmy coraz lepiej. Po przerwie zdecydowanie przeważaliśmy, zdobyliśmy wyrównującą bramkę i szkoda, że nie udało się zwyciężyć.

Gdyby nie Twoja świetna postawa w pierwszej połowie, to pewnie trudno byłoby osiągnąć remis. Trudno się broni sytuacje sam na sam?

Bardzo się cieszę, że mogłem pomóc dziś drużynie, trener mi zaufał pomimo, że tydzień temu w Kąkolewnicy świetnie bronił Bartek Miszta. Chciałem wykorzystać darowaną mi szansę. Obrony sytuacji sam na sam dużo ostatnio trenowałem na treningach seniorów i juniorów. Myślę, że to miało duży wpływ na skuteczność dzisiejszych interwencji.

Trzy mecze dwa punkty, to w Twojej ocenie dobry bilans na początek rundy?

Myślę, że na naszym koncie powinno być sześć punktów, ponieważ w meczach z Gromem i Niwą byliśmy lepsi i należało nam się zwycięstwo. Szanujemy jednak każdy punkt, ponieważ liga jest w tym roku bardzo wyrównana. Liga jest w tym sezonie bardzo wyrównana, chcielibyśmy zająć jak najlepsze miejsce i jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie i byt w lidze.

W tym roku, będziecie rywalizować również ze spadkowiczem z IV ligi Orlętami Łuków. Myślisz, że uda im się awansować? Jak oceniasz ich szanse, choćby na tle Huraganu?

Orlęta na pewno przeżywają trudny okres, obecnie grają bardzo odmłodzonym składem i ciężko im będzie w tym sezonie awansować. Huragan natomiast to bardzo mocny zespół, który w mojej opinii jest najpoważniejszym kandydatem do awansu.

Dwernicki Stoczek Łukowski – Niwa Łomazy 1:1 (0:1)

Bramki: Sierociuk (55) – Borysiuk (18).

Czerwona kartka: Piotr Maksymiuk (Niwa) w 70 min za drugą żółtą.

Dwernicki: Łukasik – Kamil Kozieł, Śledź, Moreń, Perczyński, Izdebski, B. Kozłowski, M. Kozłowski, M. Miszta, Osiak (60 K. Mazurek), Wypych (46 Sierociuk).

[fbvideo link=”” width=”500″ height=”400″ onlyvideo=”1″]

 

 

Nie zgadzasz się z treścią? Chcesz coś dodać albo przekazać? Zapraszam do kontaktu. mail: rozwojstoczka@gmail.com

Zostaw komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar