Kłopoty i poważne wyzwania przed jubilatem (wideo)

Ostatnia sesja była okazją do wystąpienia nowej Pani Prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Stoczku Łukowskim. Pani Barbara Rosa, bo o niej mowa, poinformowała Radę Miasta o stanie jednostki.

Jednak obraz jaki się z tej wypowiedzi rysuje, nie można nazwać kolorowym.

Okazuje się bowiem, że przez dłuższy czas obchody stulecia straży pożarnej były zagrożone. Wszystko to przez domorosłego „szperacza” z Łukowa, który zarzucił, że nasza straż powstała nieco później. W zakulisowych rozmowach, mówi się, że za swoje milczenie oczekiwał apanaży. Na ile w tym prawdy nie wiadomo.

Nie mniej jednak swoim działaniem przysporzył nie lada problemów. Trzeba było wszystkie informacje prostować. Koniec końców, obchody stulecia zostały wyznaczone na dzień 11 września 2016.

Jak mówi Pani Prezes, OSP boryka się z małą ilością przeszkolonych ratowników. Te osoby, które w ostatnich latach zostały przygotowane do pełnienia służby, wyprowadziły się bądź mieszkają w Warszawie.

Nieco szokującą informacją jest to, że jednostka powinna mieć  czterech kierowców podczas gdy jest tylko jeden. Tu duża rola Burmistrza Miasta aby pomógł w zaangażowaniu jeszcze jednego kierowcy, mówiła Pani Prezes.

Dodatkowym kłopotem jest swoista rejterada dotychczasowego kapelmistrza Orkiestry Dętej OSP Pana Dariusza Tomasika. Odszedł dość w zaskakujących okolicznościach, pozostawiając orkiestrę w trudnym położeniu…

Cała, bardzo ciekawa wypowiedź Pani Prezes:

 

Nie zgadzasz się z treścią? Chcesz coś dodać albo przekazać? Zapraszam do kontaktu. mail: rozwojstoczka@gmail.com

Najnowsze komentarze

1
Zostaw komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
aaaandrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aaaandrzej
Gość
aaaandrzej

należy zrobić jakąś zbiórkę na ten cel co prawda jestem mieszkańcem gminy ale wydaje mi się że przy każdej akcji pierwszy jest Stoczek a i wójt mógłby sypnąć groszem w naszym imieniu. Tyle lat korzystaliśmy z ich pomocy