Czas pożegnań w LKS Dwernicki

fot. lksdwernicki

W minioną niedzielę LKS Dwernicki rozegrał ostatni już mecz w rundzie jesiennej bialskiej A klasy. Rywalem piłkarzy był Start Gózd. Na boisku padł remis 2:2, ale nie było to wymarzone zakończenie rundy, bowiem piłkarze spisali sie w niej co najwyżej przeciętnie zajmując dość odległą jak na poziom rozgrywek 7 lokatę. Marzenia o powrocie do ligi okręgowej trzeba odłożyć na kolejny sezon,  LKS ma do lidera na tym etapie rozgrywek aż 13 punktów straty.

Z drużyną pożegnał się trener Zbigniew Drosio, który złożył rezygnację a działacze klubu ja przyjęli.

Zbigniew Drosio żegna się z pracą trenera

Przy okazji również, z klubem pożegnał się urzędujący jeszcze burmistrz Ireneusz Szczepanik, który od działaczy za swoje wsparcie otrzymał kwiaty, i okazjonalny dyplom.

 

13
Zanim zostawisz komentarz, przemyśl jego treść. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci i może Ci grozić odpowiedzialność karna lub cywilna, ze strony osób, które mogą się poczuć pomówione lub zniesławione. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone w komentarzach treści.

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jola
Gość
jola

A ja myślę,że powód rezygnacji jest inny i nie miało to wpływu na podejście pseudo kopaczy klubu.
Zbyszka znam od kilkunastu lat i wiem, że jest to chłopak inteligentny, myślący. Podjęta decyzja też była przemyslana, a powodem rezygnacji są wyniki wyborów, a nie wyniki sportowe. Dlaczego?- odpowiedź wiedzą inteligentni i myślący.

Rafal
Gość
Rafal

Potwierdzam. S. taki kumpel a pierwszy za plecami robił Zbyszkowi. Co za żenada

Kolega obserwującego
Gość
Kolega obserwującego

Obserwujący Pan Kamil nie wie co to szacunek,udaje koziara, a tak naprawdę to zwykły burak, który udowadnia to w każdy weekend kiedy spożyje alkohol i jest kozak z kolegami, więc nie nie wymagaj od niego szacunku, szkoda słów na niego. Żenada

Obserwujący
Gość
Obserwujący

Fryta daj spokój i zluzuj poslady, odszedł i tyle, mam do niego szacunek ogromny bo był trenerem znakomitym ale nie przeżywaj tak tego. Odszedł bo jak miał grać z takimi jak Ty to woli mieć spokój. Zamiast bramek miałeś tylko odciski na pośladkach i nic więcej. Zero jakiegoś podejścia, sobota do pianki, upić się, a niedziela mecz, zero szacunku do niego nie miałeś. A teraz wieki żal, że odchodzi. Tyle w temacie.

satuk
Gość
satuk

jak by nie pianka zawsze po meczu( a czasem przed) to by nikt nie chciał należeć do Dwernickiego

Zdzicho
Gość
Zdzicho

Panowie a ja mam do Was pytanie. Dlaczego nie reagowaliście na takie zachowanie Kamila, jeżeli to teraz wg Was miało pewien wpływ na odejście Zbyszka? Odpowiem za Was, bo od wielu lat takie zachowanie jest czymś „normalnym” w Stoczku. Pamiętam, że takie rzeczy działy się w każdych latach i obojętne kto był trenerem. Po niektórych „zawodników” trzeba było zajeżdzać przed wyjazdem i wyciągac skacowanego z łózka. Nikt wówczas nie odwazył sie zwrócić uwagi, bo przecież to był „zawodnik” pierwszej 11. O treningach nie wspomne- 5-8 na treningu i gdzie był wówczas szacunek? Zmienia się w otoczeniu wiele, ale w Stoczku… Czytaj więcej »

Obserwujący
Gość
Obserwujący

Zdzichu chodzi o to, że inni nie chwalili się tym i nie cwaniakowali, że są w Dwernickim i chu.. mogę mu zrobić bo on tam gra, nikt tak nie postępował i nie robił, po drugie może pili ale grali i zajmowali coś a teraz? Teraz nic nie zajmują, tylko pika, wiadomo, że nie każdy ale większość. A co do Kamila to nie raz krzyczał jaki on wielki piłkarz Dwernickiego i co on może każdemu zrobić bo jest w Dwernickim, stąd ten komentarz co do niego.

Zdzicho
Gość
Zdzicho

A czy powiedziałes mu to w oczy przy innych osobach? Jestem przekonany, że NIE. Więc i stąd mój komentarz. Ciekawi mnie jak Zbyszek wyje,,,, by takie osoby ze składu i Twoja reakcja publiczna. W jednym miejscu mówiłbys, że dobrze zrobił, a w innym krytykowałbys Zbyszka np. w obecności Kamila. Powtórzę jeszcze raz- tak było, jest i będzie w Stoczku- nie tylko w sprawie Dwernickiego. Nie przesadzaj z tymi sukcesami dawnymi. Akurat wówczas była zgrana paka, motywacja starych piłkarzy (mam tu zwłaszcza na myśli jednego Z.W.), którzy od lat mieli szacunek do trenera jak i kolegów. Wiedzieli kiedy można wypic, a… Czytaj więcej »

satuk
Gość
satuk

a po wszystkim jak zwykle do pianki;-)

tym
Gość
tym

Wyniki się nie liczą aby piwo schodziło.