To nie był dzień Burmistrza. „Pan potrafi tylko pieniądze brać!” usłyszał…

Burmistrz Ireneusz Szczepanik

Po bardzo burzliwych sesjach Rady Miasta na początku obecnej kadencji, nadszedł czas spokojniejszy. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy, na wczorajszych obradach już tak spokojnie nie było, doszło do kłótni i ostrej wymiany zdań.

Sesja zaczęła się punktualnie. Radni zajęli swoje miejsca, a Przewodniczący Artur Piskorz otworzył obrady. Nic nie wskazywało, że na koniec dojdzie do kłótni…

Pierwsze napięcia pojawiły się w punkcie dotyczącym przyjęcia programu współpracy z organizacjami pozarządowymi. Tutaj pytanie najpierw zadała Karolina Walecka, która była ciekawa, czy możliwe jest przeznaczenie choć części dotacji na inne działania, niż krzewienie kultury fizycznej i sportu. Otrzymała odpowiedź, że ostatnia oferta na inna niż sport wpłynęła w 2015 roku, i póki co nie ma tematu. Radny Marcin Sentkiewicz dopytywał w jaki sposób Burmistrz Ireneusz Szczepanik będzie w przyszłym roku dzielił pieniądze na krzewienie kultury fizycznej. Tutaj z kolei padła odpowiedź, że jest preferowany tylko jeden klub, i to póki co to się nie zmieni. Odpowiedź otwarcie faworyzująca przed konkursem jeden podmiot  może nieco dziwić, ale to nie był powód prawdziwej wymiany zdań, do której doszło już kilkanaście minut później.

Radny Marcin Sentkiewicz zapytał Burmistrza Ireneusza Szczepanika, czy jego wniosek dotyczący poprawy fragmentu ulicy 14 Lutego został zrealizowany. Na to pytanie nie potrafił Burmistrz odpowiedzieć, nie potrafiła również odpowiedzieć po Dyrektora Pani Elżbieta Bombiak. Radny więc podszedł do Burmistrza i pokazał to zdjęcie:

Burmistrz wskazał, że w Stoczku jest wiele ulic gruntownych i wymagających poprawy, ale miasta nie stać na ich równoczesne wybudowanie. Apelował do radnego, żeby ten zgłosił wniosek do przyszłorocznego budżetu, i będzie się można nad tym zastanowić. Marcin Sentkiewicz powiedział, że nie chodzi mu o kompleksowy remont, a jedynie o utwardzenie nawierzchni, tak aby można było z niej korzystać. Dodatkowo wskazał, że w tym roku z powodu złego stanu drogi, już czterokrotnie był naprawiany wodociąg, i czy miasto stać na tak częste naprawy. Miasta nie stać na wysypywanie kamieni w błoto, i on sam by bardzo chciał, żeby wszystkie drogi wyglądały dobrze ale nie ma na to pieniędzy w budżecie, ripostował Burmistrz.

Coraz bardziej emocjonalna wymiana zdań zakończyła się oświadczeniem Sentkiewicza:

„Pan tylko potrafi pieniądze brać”, na co  Burmistrz : „Pan też bierze”, „ale za pracę” skwitował Radny Sentkiewicz.  Zbigniew Wiśniewski podpowiedział, że można zainstalować rurę osłonową, i problem awarii zniknie. Ostatecznie Burmistrz zapowiedział, że zleci wykonanie doraźnej naprawy przed Bożym Narodzeniem.

Kolejna różnica zdań pomiędzy Ireneuszem Szczepanikiem, a Marcinem Sentkiewiczem dotyczyła tego, co się stało z ulicą Polną. Burmistrz stwierdził, że to nadgorliwość urzędu i troska o stan nawierzchni spowodowała, że woleli „dmuchać na zimne”, i że z ulicą nic się nie dzieje. „Droga w ruinie a Pan mówi, że jest wszystko dobrze. Nie wiem jak ta droga będzie wyglądała za 20 lat”- odpowiedział Sentkiewicz.

Kolejnym wyzwaniem dla nerwowego w tym dniu Burmistrza była rozmowa z mieszkanką miasta, która była obecna na sesji. Stwierdziła ona, że pracownik gospodarczy miasta dokonując doraźnego zabezpieczenia majątku miejskiego, a konkretnie kotłowni przy ulicy Witosa, uszkodził ogrodzenie jej posesji. Zacytowała ona pisemną odpowiedź urzędu na skargę, w której Urząd Miasta w żadnym stopniu nie poczuwa się do winy, wskazując, że po rozmowie z pracownikiem jest przekonany, że uszkodzenia powstały z innego powodu. Sprawa została zgłoszona na Policję, która po oględzinach stwierdziła, że zniszczenia mogły powstać na skutek wichury.

W tej sprawie ponownie doszło do kłótni, padły oskarżenia o oczernianie.

Na sam koniec sesji głos zabrały dwie mieszkanki miasta z ulicy Wiatracznej, które przyszły dowiedzieć się, na jakim etapie jest ich wniosek o przyłączenie do ich posesji bieżącej wody. Wskazywały, że nie mogą od dłuższego czasu uzyskać jasnej odpowiedzi. Poproszona o informację na ten temat Kierownik MZGK Elżbieta Bombiak powiedziała, że nie można rzeczonego przyłącza wykonać, z powodu kostki na ulicy Polnej. Tę wypowiedź przerwał Burmistrz, który stwierdził że:

„Można, można”

wskazując dodatkowo, że nie ma sprawy i wszystko da się załatwić.

Takim obrotem sprawy były zaskoczone wyraźnie same zainteresowane, które najwidoczniej nie mogły uwierzyć w to, że ich urzędowe wycieczki i walka może się skończyć w kilku sekundach.

Dopytywały one, czy na pewno będzie wszystko załatwione, na co Burmistrz zareagował bardzo nerwowo, który mówił publicznie o sytuacji materialnej mieszkanek i o tym, że powinny czytać pisma… Trochę przykro to wyglądało, każdy kto zderzył się ze ścianą urzędniczej „pomocy” mógł na żywo przekonać się jak ona wygląda….

 

 

Nie zgadzasz się z treścią? Chcesz coś dodać albo przekazać? Zapraszam do kontaktu. mail: rozwojstoczka@gmail.com

Zostaw komentarz

1 Komentarz do "To nie był dzień Burmistrza. „Pan potrafi tylko pieniądze brać!” usłyszał…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kasia
Gość

Burmistrz to (wpis usunięty przez administratora)