Bolesna porażka Dwernickiego. „Nie będę uciekał jak szczur….”

Patryk Kosut
Patryk Kosut to z pewnością największe odkrycie tego sezonu w drużynie seniorskiej.

Takiego wyniku w meczach rozegranych na swoim stadionie nie pamiętają nawet najstarsi kibice. Do przerwy podopieczni Jarosława Pieńkusa przegrywali z ŁKS Łazy aż 0:7. Po przerwie goście dołożyli jeszcze jedną bramkę i wynik zamknął się na 8 trafieniach gości.

Dwernicki w meczach ligowych na własnym boisku tak wysoko nie przegrał (na pewno) od 2002 roku. Zdarzały się co prawda wysokie porażki, ale nigdy nie był to bagaż 8 bramek. Najwyżej w tym okresie w Stoczku wygrały Orlęta Łuków (0:6), ale to było na czwartoligowym szczeblu. Na wyjeździe w lidze okręgowej LKS co prawda przegrywał wyżej, ale to było 10 lat temu. W meczu z Janowią Janów Podlaski poległ 10:1. 

O przyczynę takiego stanu rzeczy zapytaliśmy trenera Jarosława Pieńkusa:

Trenerze, cosię stało? Skąd taki wysoki wynik?
 Błędy indywidualne, a Łazy to bezlitośnie wykorzystały…
 

Ale 8 to trochę sporo…
 Co zrobić? Głowy nikomu nie naprawie. Dorośli ludzie powinni brać odpowiedzialność za swoje decyzje.
 Gramy przy 0:0 mamy sytuację a w 3 min tracimy 3 bramki ….

 Do końca rundy nie ma łatwych spotkań…
 Nie ma. Żadne nie jest łatwe, nigdy!
 

Masz jakis pomysł na poprawę wyników?

My jesteśmy grać o pkt z każdym, jeśli mamy pełny skład. Jak on wygląda każdy widzi.
 Kontuzje, szkoły czasami może brak chęci gry i jest jak jest…
 

Jasne, ale runda w zasadzie stracona i warto byłoby miec jakis pomysł na przyszłość, na wiosnę, żeby spadku na rocznicę 70 lecia klubu nie było…

Nie wiem, z pewnością potrzebne są zmiany. Myślę że nie będę uciekał jak szczur, jak to się potocznie zwykło mówić. Trzeba dograć te rundę i zastanowić się co robić. Wierzę w tych chłopaków ze jeszcze coś ugramy. 
Sytuacja nie do pozazdroszczenia ale ja nie z tych co użalaja się nad sobą.
 
 Przegrałeś już kiedyś tyle jako trener?
Jako trener to nie, ale przegrałem grając w Orlętach 1:10 z Wisłoka Dębica.

Dwernicki Stoczek Łukowski – ŁKS Łazy 0:8 (0:7)

Bramki: Wysokiński (11, 19, 38, 62), Tchórzewski (12, 13), Gaj (22, 33).

Dwernicki: Łukasik – Perczyński, Wiszniewski, Moreń, Kamil Kozieł (70 B. Soszka), Kosut, B. Kozłowski, Sierociuk, Bogusz (65 J. Dynek), Wasilewski (75 Staniszewski), Pieńkus.
 

Nie zgadzasz się z treścią? Chcesz coś dodać albo przekazać? Zapraszam do kontaktu. mail: rozwojstoczka@gmail.com

Zostaw komentarz

4 komentarzy do "Bolesna porażka Dwernickiego. „Nie będę uciekał jak szczur….”"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pogromca
Gość

Tego sezonu na pewno nie można zaliczyć do udanych. Słabe występy i takie osiągnięcia nie są powodem do dumy dla Stoczkowiaków którym „Stoczek w sercu gra” choć jak widać coraz ich mniej. Brawo dla Pienego chłopak z charakterem .

Adam
Gość

Niektórzy kibice niepotrzebnie przychodzą na stadion. Ciągle tylko wyzywają nic im sie nie podoba, każdy gra dla nich słabo. Niech sami wyjdą na boisko a nie gadają farmazony. Najgorszy jest Zbigniew D., analityk wielki co pojęcia nie ma o piłce nic a nic 🙂

pogromca
Gość

Niestety piłka w małym mieście jak i w wielkim świecie ma przełożenie na potrzeby finansowe jak jest w Stoczku nikogo nie trzeba uświadamiać . Władze maja szeroko i głęboko młodzież nic im nie zapewniając. Trzeba wybywać i szukać gdzie indziej ofert nauki wypoczynku i rozrywki.

Robert
Gość

No cóż, ta drużyna przegrywa wtedy, gdy nie ma mnie na stadionie podczas meczu. Jak dotychczas, to się sprawdza.