O tym, że od dawna nie było opadów deszczu każdy chyba wie. Jednak, nie każdy rozumie, że skoro nie pada to w lesie jest bardzo sucho i o pożar łatwo.
Nie mniej jednak, wczoraj w godzinach południowych, ktoś na terenie ośrodka wypoczynkowego Izydory, postanowił sprawdzić poziom wilgotności ściółki leśnej. Rozpalił ognisko ze śmieci. Co prawda blisko stawu, ale wiadomo, że bliskość wody i bliskość lasu nie koniecznie mają na siebie bezpośredni wpływ. Zagrożenie było duże, a ewentualny pożar mógłby przenieść się na pobliskie Zabiele.
O 12.19 została zaalarmowana OSP Stoczek Łukowski, i swoim nieco już leciwym „Jelonkiem” ugasiła bezmyślną ludzką głupotę…







Więc uzupełniam historię, bo w twoim streszczeniu a zwłaszcza w wypowiedzi mecenasa tego NIE MA!!! Od razu poprawię swój błąd…
„Jestem gotów usiąść do rozmów choćby dziś.” - to chyba coś nowego po X-latach?
Tekst to streszczenie 1/1 wypowiedzi mecenasa Wójcickiego, więc może lepiej niech tak zostanie. Można zawsze dopowiedzieć w komentarzach ;)
Marcinie, a może tak dodać w tym Twoim zapisie historii rok 2000 kiedy to doszło do ugody między stronami?
Dobrze.